Dlaczego analiza SWOT w B2B zwykle nie działa
Jeśli prowadzisz firmę B2B w Bydgoszczy, Toruniu, Grudziądzu albo Inowrocławiu, prawdopodobnie robiłeś już analizę SWOT. Najczęściej wygląda to tak: zespół zbiera się na pół dnia, na flipcharcie powstają cztery ćwiartki, ludzie wpisują po pięć haseł w każdej, robi się zdjęcie i wraca się do codziennej pracy. Po miesiącu nikt nie pamięta, co było w mocnych stronach, a decyzje podejmuje się dokładnie tak samo jak wcześniej.
Problem nie leży w samym narzędziu. Analiza SWOT jest jednym z najbardziej użytecznych narzędzi strategicznych, jakie znamy, pod warunkiem że traktuje się ją poważnie. W literaturze przedmiotu podkreśla się, że analiza SWOT (nazywana też analizą TOWS) jest silnym narzędziem analizy strategicznej, którego celem jest ocena własnych wyników na tle działań konkurentów przy jednoczesnej ocenie przyszłych warunków rynkowych (por. Kreutzer 2019). Autor zwraca uwagę na coś, co w praktyce umyka: SWOT i OT to dwie różne perspektywy. SW opisuje przewagi lub słabości firmy w bezpośrednim porównaniu z konkurencją, czyli perspektywę wewnętrzną. OT dotyczy branży i wprowadza perspektywę zewnętrzną. Wnioski strategiczne da się wyciągnąć dopiero po syntezie obu tych perspektyw.
To zdanie wyjaśnia, dlaczego większość analiz SWOT w firmach B2B jest bezużyteczna. Ludzie robią cztery listy, ale nigdy nie robią syntezy. A synteza to jedyne miejsce, w którym powstaje decyzja.
Jak zrobić analizę SWOT, która kończy się decyzją
Zacznij od pytania, na które chcesz odpowiedzieć. Nie od tabelki. Jeśli pytanie brzmi "czy wchodzimy w nowy segment w regionie", analiza SWOT wygląda zupełnie inaczej niż przy pytaniu "czy zmieniamy model sprzedaży na abonamentowy". Bez pytania dostaniesz listę haseł, która pasuje do wszystkiego i do niczego.
Druga rzecz: rozdziel perspektywę wewnętrzną od zewnętrznej i nie mieszaj ich w jednym akapicie. Wewnętrzna to to, na co masz wpływ: kompetencje zespołu, procesy, marża, cykl sprzedaży, jakość obsługi po wdrożeniu. Zewnętrzna to to, na co wpływu nie masz: zmiany w budżetach klientów, wejście nowego gracza, zmiany w prawie, dostępność specjalistów na rynku pracy.
-
1
1. Pytanie strategiczne
Ustal, na jakie pytanie ma odpowiedzieć analiza, na przykład czy wchodzimy w nowy segment.
-
2
2. Dane z audytu
Zbierz fakty o widoczności, kosztach pozyskania klienta i konkurencji, żeby mocne i słabe strony nie były zgadywaniem.
-
3
3. Cztery listy
Rozdziel perspektywę wewnętrzną (SW) od zewnętrznej (OT). Każdy punkt porównawczy, maksymalnie pięć na ćwiartkę.
-
4
4. Synteza
Zestaw mocne i słabe strony z szansami i zagrożeniami. Powstaną cztery typy ruchów: atak, obrona, inwestycja, wycofanie.
-
5
5. Decyzje i właściciele
Każdy wniosek dostaje osobę odpowiedzialną i termin. Bez tego analiza wraca do folderu.
Trzecia rzecz, najważniejsza: każdy punkt musi być porównawczy. "Dobry zespół sprzedaży" to nie mocna strona, bo nie wiadomo, względem kogo dobra. "Krótszy czas reakcji na zapytanie ofertowe niż u dwóch głównych konkurentów w regionie" to mocna strona, bo da się ją zweryfikować i da się na niej oprzeć decyzję. Ta sama zasada dotyczy słabych stron: "słaby marketing" nic nie wnosi, "brak treści, które odpowiadają na pytania techniczne na etapie wyboru dostawcy" wnosi bardzo dużo.
Czwarta rzecz: synteza. Dopiero gdy zestawisz perspektywę wewnętrzną z zewnętrzną, dostajesz cztery typy ruchów. Mocna strona plus szansa to atak, czyli miejsce, w które warto dołożyć budżet. Mocna strona plus zagrożenie to obrona, czyli wykorzystanie przewagi do zabezpieczenia obecnych klientów. Słabość plus szansa to inwestycja, czyli świadoma decyzja o tym, co trzeba naprawić, żeby wejść w okazję. Słabość plus zagrożenie to wycofanie albo zmiana modelu. Jeśli z Twojej analizy nie wynikają żadne decyzje z tych czterech kategorii, wróciłeś do punktu wyjścia.
Przykład analizy SWOT dla firmy B2B z regionu
Poniżej hipotetyczny, ale typowy dla regionu przykład. Dane są umowne, a firma ilustracyjna. Wyobraź sobie firmę produkcyjną z regionu kujawsko-pomorskiego, która sprzedaje podzespoły do zakładów w Polsce i za granicą. Przychody rosną, ale marża spada, a właściciel nie wie, czy to chwilowe, czy strukturalne. Pytanie strategiczne brzmi: czy inwestować w sprzedaż eksportową, czy najpierw naprawić rentowność w kraju.
Na warsztacie strategicznym właściciel rzuca zdanie: "Mamy klienta w Niemczech, który od trzech lat zamawia u nas nietypowe elementy, bo konkurencja z Azji nie dowozi ich w trzy tygodnie. Ale ostatnio pyta, czy damy radę utrzymać ten termin, jeśli zamówienia wzrosną o połowę". Nikt w sali nie ma gotowej odpowiedzi. To jest właśnie moment, w którym analiza SWOT przestaje być tabelką, a staje się narzędziem decyzyjnym.
Mocne strony (wewnętrzne, porównawcze): krótszy termin realizacji niestandardowych zamówień niż u konkurencji z Azji, własne zaplecze techniczne pozwalające na szybkie prototypy, wieloletnie relacje z kluczowymi klientami w regionie.
Słabe strony (wewnętrzne, porównawcze): brak osoby odpowiedzialnej za marketing, strona internetowa bez wersji angielskiej, brak danych o tym, skąd faktycznie przychodzą zapytania, zależność od dwóch klientów dających większość przychodu.
Szanse (zewnętrzne): rosnący popyt na komponenty produkowane bliżej odbiorcy ze względu na ryzyko łańcuchów dostaw, dostępność funduszy na automatyzację, zapotrzebowanie na dostawców spełniających określone normy.
Zagrożenia (zewnętrzne): presja cenowa ze strony dostawców z Azji, rosnące koszty energii, trudność w znalezieniu operatorów maszyn, klienci wydłużający terminy płatności.
| Perspektywa wewnętrzna | Szansa zewnętrzna | |
|---|---|---|
| Mocna strona | Atak: dołóż budżet i wykorzystaj przewagę | Obrona: użyj przewagi, żeby zabezpieczyć klientów |
| Słaba strona | Inwestycja: napraw, żeby wejść w okazję | Wycofanie: zmień model albo ogranicz ekspozycję |
Teraz synteza. Krótki termin realizacji plus popyt na dostawy bliżej odbiorcy to atak: warto zbudować ofertę dla odbiorców w promieniu kilkuset kilometrów i pokazać ten termin jako główny argument. Relacje z kluczowymi klientami plus presja cenowa to obrona: trzeba zabezpieczyć te relacje, zanim konkurent wejdzie z niższą ceną. Brak wersji angielskiej plus szansa eksportowa to inwestycja: bez tego nie da się wejść na nowe rynki. Zależność od dwóch klientów plus wydłużające się płatności to wycofanie: trzeba aktywnie zmniejszyć koncentrację, zanim jeden z tych klientów zmieni dostawcę.
Zauważ, że żadna z tych decyzji nie wynika z pojedynczego punktu na liście. Wynikają z przecięcia dwóch perspektyw. To jest cała różnica między analizą SWOT, która leży w folderze, a taką, która zmienia priorytety na kwartał.
SWOT a audyt marketingowy: gdzie jedno wynika z drugiego
W firmach B2B analiza SWOT bardzo często utyka na tym samym etapie: brakuje danych. Zespół nie wie, jak wypada na tle konkurencji, bo nikt tego nigdy nie sprawdził. Wtedy mocne i słabe strony są oparte na przekonaniach, a nie na faktach.
Tu przydaje się audyt marketingowy, którego zadaniem jest zebranie danych, których brakuje do rzetelnej analizy SWOT: jak wygląda widoczność firmy w wyszukiwarkach, jakie treści generują zapytania, jak wygląda ścieżka od pierwszego kontaktu do oferty, ile kosztuje pozyskanie klienta w poszczególnych kanałach, jak na tym tle wyglądają konkurenci. Dopiero z takim materiałem analiza SWOT przestaje być zgadywaniem.
Kolejny krok to strategia marketingowa B2B, w której wnioski z analizy SWOT zamieniają się w plan: jakie segmenty obsługujemy, jakimi kanałami do nich docieramy, co mówimy na każdym etapie zakupu i jak mierzymy efekty. Bez tego etapu nawet najlepsza analiza SWOT zostaje na poziomie diagnozy.
W praktyce kolejność jest zwykle taka: dane z audytu, na ich podstawie analiza SWOT, z syntezy SWOT decyzje, z decyzji strategia. Odwrotna kolejność, czyli najpierw warsztat, a potem szukanie danych, które potwierdzą tezy, prowadzi do dokumentu, który wygląda dobrze i nic nie zmienia.
Najczęstsze błędy przy analizie SWOT w B2B
Pierwszy błąd: wpisywanie do SWOT rzeczy, które nie są ani mocną, ani słabą stroną, tylko cechą. "Mamy 20 lat na rynku" to fakt, nie przewaga. Przewagą staje się wtedy, gdy klient to docenia i gdy konkurent tego nie ma.
Drugi błąd: mieszanie perspektyw. "Konkurencja obniża ceny" to zagrożenie, ale "nie umiemy konkurować ceną" to słabość. Jeśli wpiszesz je w jedną ćwiartkę, synteza przestanie działać.
Trzeci błąd: za dużo punktów. Piętnaście mocnych stron oznacza, że żadna nie jest naprawdę ważna. W firmach B2B, które obsługujemy, sprawdza się limit trzech do pięciu punktów na ćwiartkę, wybranych według jednego kryterium: czy ten punkt zmieniłby decyzję, gdyby go nie było.
Czwarty błąd: brak właściciela. Każdy wniosek z syntezy musi mieć osobę odpowiedzialną i termin. Inaczej wraca się do punktu wyjścia, czyli do ładnej tabelki bez konsekwencji.
Piąty błąd: robienie analizy raz i traktowanie jej jako zamkniętej. W B2B warunki zewnętrzne zmieniają się szybciej niż wewnętrzne, więc część OT trzeba odświeżać co kwartał, a SW co pół roku. Analiza SWOT działa jak narzędzie w obiegu, a nie jak dokument odłożony na półkę.
Najczęstsze pytania o analizę SWOT w praktyce
Ile osób powinno brać udział w analizie SWOT w firmie B2B?
W firmie do 50 osób wystarczy cztery do sześciu osób: właściciel lub zarząd, osoba odpowiedzialna za sprzedaż, osoba odpowiedzialna za realizację i ktoś, kto patrzy na rynek z zewnątrz, na przykład osoba z marketingu lub zewnętrzny konsultant. Większa grupa zwykle rozmywa wnioski. Ważne, żeby wśród uczestników była co najmniej jedna osoba, która ma kontakt z klientami i może zweryfikować, czy wpisywane punkty są prawdziwe.
Czym różni się analiza SWOT od analizy TOWS?
Analiza SWOT to cztery listy: mocne strony, słabe strony, szanse, zagrożenia. Analiza TOWS to ta sama treść ustawiona w innej kolejności, tak żeby wymusić syntezę: najpierw patrzysz na zagrożenia i szanse zewnętrzne, a potem dopasowujesz do nich mocne i słabe strony. W praktyce TOWS jest po prostu sposobem na to, żeby nie skończyć na czterech listach. Sedno obu podejść jest takie samo: wnioski strategiczne powstają dopiero po syntezie perspektywy wewnętrznej i zewnętrznej.
Jak często robić analizę SWOT w firmie B2B?
Pełną analizę raz w roku, przy planowaniu budżetu i celów. Część zewnętrzną, czyli szanse i zagrożenia, warto przeglądać co kwartał, bo zmiany w budżetach klientów, w prawie albo u konkurentów potrafią pojawić się w ciągu kilku tygodni i zmienić priorytety na dany kwartał. Część wewnętrzną odświeżaj co pół roku albo po każdej istotnej zmianie w zespole lub w modelu sprzedaży.
Czy analiza SWOT ma sens w małej firmie B2B?
Ma, pod jednym warunkiem: że jest krótka i konkretna. W małej firmie przewagi i słabości są zwykle dobrze znane, brakuje raczej uporządkowania i decyzji. Wystarczy jedno spotkanie, trzy do pięciu punktów na ćwiartkę i jasny zapis, co robimy w najbliższych trzech miesiącach. Największą wartością nie jest sama lista, tylko wymuszenie wyboru: co robimy, a czego świadomie nie robimy.
Co z tym zrobić w poniedziałek
Zanim zwołasz kolejny warsztat, sprawdź, czy masz dane, na których da się oprzeć mocne i słabe strony. Jeśli nie, zacznij od audytu. Jeśli masz, ogranicz listy do kilku punktów, rozdziel perspektywę wewnętrzną od zewnętrznej i zrób syntezę, z której wynikną cztery typy decyzji. Na koniec przypisz każdą decyzję do osoby i terminu.
W Growth Group pracujemy z firmami B2B z Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza, Inowrocławia i całego regionu kujawsko-pomorskiego od ponad 16 lat. Obsłużyliśmy ponad 60 klientów i wygenerowaliśmy dla nich 160 mln zł zysku. Prowadzimy zarówno pełną obsługę agencyjną, jak i model interim marketing managera rozliczanego za efekt. Jeśli chcesz przełożyć analizę SWOT na konkretny plan, zacznij od audytu marketingowego, a potem zbudujmy razem strategię marketingową B2B opartą na danych, nie na przeczuciu.
Źródła
- Kreutzer, R. T., SWOT Analysis, w: Toolbox for Marketing and Management, 2019