Pytanie, które najczęściej słyszymy od zarządów w Bydgoszczy, Toruniu czy Inowrocławiu, brzmi: skoro płacimy za PR, to jak sprawdzić, że to działa? Odpowiedź nie jest ani krótka, ani wygodna, bo wskaźniki PR dzielą się na trzy warstwy: zasięg, zaangażowanie i wpływ na decyzje zakupowe. Mieszanie ich w jednym raporcie to najprostsza droga do tego, żeby po pół roku nikt nie wiedział, czy kampania przyniosła cokolwiek poza wycinkami.
Wskaźniki PR: od czego zacząć pomiar skuteczności
Zanim ktokolwiek otworzy arkusz z metrykami, trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie: co ma się zmienić w głowach odbiorców? W komunikacji B2B zwykle chodzi o jedną z trzech rzeczy: żeby nas znali (świadomość), żeby nam wierzyli (zaufanie) albo żeby nas rozważali przy wyborze dostawcy (preferencja). Każdy z tych celów wymaga innych danych.
W praktyce zaczynamy od inwentaryzacji tego, co już mamy: wycinki prasowe, ruch z odesłań w analityce, wzmianki w social media, zapytania od klientów z pytaniem "widziałem was w...". Ten ostatni sygnał jest niedoceniany, a w B2B często najbliżej prawdy, bo sprzedaż rzadko mówi "przyszli z powodu artykułu", ale potrafi powiedzieć "przyszli po tym artykule".
Dopiero potem wybieramy zestaw wskaźników. Nie odwrotnie. Zestaw metryk dobrany bez celu zamienia się w comiesięczną listę liczb, którą wszyscy przeglądają i nikt nie wyciąga z niej decyzji. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda pełny zakres usług PR w naszym wydaniu, zajrzyj na stronę naszych usług public relations, ale samą listę wskaźników rozłóżmy najpierw na czynniki pierwsze.
Wskaźniki PR, które warto śledzić na co dzień
Poniżej osiem metryk, które w projektach B2B dają najwięcej informacji w stosunku do wysiłku potrzebnego na ich zebranie. Kolejność nie jest przypadkowa: od najłatwiejszych do najtrudniejszych, ale też od najmniej do najbardziej wartościowych.
1. Liczba i jakość publikacji
Podstawowy wskaźnik, ale tylko wtedy, gdy rozdzielisz media na trzy koszyki: branżowe, ogólnopolskie i lokalne. Publikacja w portalu branżowym z 4 tysiącami czytelników może mieć większą wartość niż wzmianka w serwisie z milionem odsłon, jeśli ci czytelnicy to twoi klienci. Sam wolumen publikacji bez podziału na jakość to metryka vanity.
2. Zasięg szacowany i rzeczywisty
Zasięg szacowany to liczba czytelników danego medium pomnożona przez liczbę publikacji. Zasięg rzeczywisty to to, co faktycznie zobaczyło treść: odsłony, wyświetlenia, unikalni użytkownicy. Różnica między nimi bywa dziesięciokrotna. W raportach warto pokazywać obie liczby obok siebie, żeby nikt nie miał złudzeń.
3. Wzmianki z linkiem i bez linku
Wzmianka z linkiem daje ruch i poprawia widoczność w wyszukiwarce. Wzmianka bez linku buduje rozpoznawalność, ale nie da się jej zmierzyć w analityce. W B2B obie są potrzebne, ale rozdzielenie ich w raporcie pozwala uczciwie powiedzieć, ile z efektu jest mierzalne, a ile opiera się na szacunkach.
4. Ton wypowiedzi (sentiment)
Nie każda wzmianka jest dobra. Prosty trójpodział: pozytywna, neutralna, negatywna. Warto go uzupełnić o informację, czy dziennikarz zacytował nas bezpośrednio, czy tylko wspomniał o firmie. Cytat jest wart więcej niż wzmianka, bo przenosi naszą narrację do tekstu, którego nie kontrolujemy.
5. Udział w głosie (share of voice)
Ile miejsca w dyskusji branżowej zajmujemy my, a ile konkurencja. Metryka wymaga zdefiniowania zestawu konkurentów i monitoringu ich publikacji, więc jest pracochłonna. Ale w kategoriach, gdzie klient porównuje trzech dostawców, pokazuje realną pozycję lepiej niż jakikolwiek pojedynczy wycinek.
6. Ruch z odesłań (referral traffic)
Dane z Google Analytics albo podobnego narzędzia: ile sesji przyszło z mediów, ile z nich trwało dłużej niż 30 sekund, ile zakończyło się konwersją. To jeden z niewielu twardych wskaźników PR, który łączy komunikację z zachowaniem na stronie. Warto go segmentować po domenie źródłowej, żeby wiedzieć, które medium faktycznie przyprowadza wartościowych użytkowników.
7. Wzmianki w social media
Ile razy nasza publikacja została udostępniona, skomentowana, zapisana. W B2B liczby są mniejsze niż w B2C, ale jakość dyskusji wyższa. Jeśli materiał zaczyna żyć własnym życiem w grupach branżowych na LinkedInie, to sygnał, że trafiliśmy w temat. Więcej o tym, jak łączyć komunikację z kanałami społecznymi, piszemy na stronie naszych usług social media.
8. Zapytania i leady z przypisaniem do PR
Najtrudniejsza do zmierzenia, ale najcenniejsza metryka. Wymaga dyscypliny w zespole sprzedaży: pytania "skąd o nas wiesz" zadawanego przy każdym kontakcie. W naszych projektach zwykle okazuje się, że PR odpowiada za kilkanaście do kilkudziesięciu procent pierwszych kontaktów, choć nikt wcześniej tego nie widział. Klient z branży produkcyjnej z Bydgoszczy przez pół roku nie wiedział, że 30 proc. zapytań ofertowych zaczynało się od zdania: widziałem wasz artykuł w branżowym portalu. Dopiero gdy sprzedaż zaczęła regularnie notować źródło pierwszego kontaktu, okazało się, że komunikacja pracowała na wynik od dawna, tylko nikt tego nie łączył.
| Warstwa | Co mierzy | |
|---|---|---|
| Zasięg | Liczba publikacji, zasięg szacowany i rzeczywisty | Miesięcznie |
| Zaangażowanie | Ton wypowiedzi, udostępnienia, komentarze, ruch z odesłań | Miesięcznie i kwartalnie |
| Wpływ | Udział w głosie, zapytania ofertowe, świadomość marki | Kwartalnie i rocznie |
Jak mierzyć skuteczność PR w dłuższym horyzoncie
Miesięczne raporty mają sens operacyjny, ale nie odpowiadają na pytanie o skuteczność. PR działa z opóźnieniem: publikacja w styczniu może przynieść zapytanie w marcu, a zmiana postrzegania marki to proces liczony w kwartałach. Dlatego obok raportu miesięcznego warto prowadzić przegląd kwartalny i roczny.
W przeglądzie kwartalnym patrzymy na trendy, nie na pojedyncze liczby: czy rośnie udział w głosie, czy poprawia się ton wypowiedzi, czy rośnie ruch z odesłań. W przeglądzie rocznym zadajemy pytanie o pozycję: czy w badaniu świadomości marki wśród klientów B2B w regionie jesteśmy wyżej niż rok temu. Takie badanie nie musi być drogie, wystarczy ankieta wśród kilkudziesięciu klientów i partnerów.
Warto też ustalić punkt odniesienia. Bez baseline'u każda liczba jest tylko liczbą. Jeśli nie wiesz, ile wzmianek mieliście rok temu, nie ocenisz, czy 40 w tym roku to dużo, czy mało.
KPI w PR: jak wybrać trzy, które mają sens
KPI w PR to nie lista życzeń, a zobowiązanie. Dlatego powinno ich być maksymalnie trzy, każdy z jasnym progiem i terminem. Przykłady, które sprawdzają się w projektach B2B:
- Liczba publikacji w mediach branżowych w kwartale, z celem rosnącym o 20 proc. rok do roku.
- Udział w głosie w zdefiniowanej kategorii, mierzony kwartalnie, z celem utrzymania lub poprawy pozycji.
- Liczba zapytań ofertowych z przypisaniem do PR, mierzona miesięcznie, z celem rosnącym o ustaloną wartość.
Każdy z tych wskaźników ma inną dynamikę i inny koszt pozyskania danych. Pierwszy jest tani i szybki, drugi wymaga monitoringu konkurencji, trzeci wymaga dyscypliny sprzedaży. Wybierając trzy, wybierasz też, ile pracy wkładasz w pomiar.
-
1
Zdefiniuj cel
Świadomość, zaufanie czy preferencja przy wyborze dostawcy
-
2
Zbierz baseline
Ustal punkt odniesienia z poprzednich okresów
-
3
Wybierz trzy KPI
Każde z jasnym progiem i terminem oceny
-
4
Ustal rytm raportowania
Miesięcznie operacyjnie, kwartalnie strategicznie
-
5
Wnioski i korekta
Co się zmieniło i co z tego wynika dla dalszych działań
Jak łączyć dane z PR z danymi z social media
W komunikacji B2B granica między PR a social media się zaciera. Ten sam materiał może trafić do branżowego portalu, na LinkedIna i do newslettera. Jeśli mierzysz je osobno, tracisz część obrazu. Jeśli mierzysz razem, ryzykujesz podwójne liczenie tych samych odbiorców.
Praktyczne rozwiązanie: wspólny identyfikator kampanii w linkach UTM, przypisany do każdej publikacji i każdego posta. Dzięki temu w analityce widzisz, ile ruchu przyszło z danego medium, a ile z social media, i możesz porównać koszt pozyskania sesji oraz konwersji. To jedna z niewielu metryk, która pozwala zestawić ze sobą kanały, które normalnie żyją w osobnych raportach.
Drugi element to spójność narracji. Jeśli w mediach mówisz o jednym, a w social media o czymś innym, odbiorca dostaje sprzeczny sygnał. Warto raz na kwartał zrobić przegląd tematów i sprawdzić, czy wszystkie kanały opowiadają tę samą historię.
Najczęstsze pułapki w raportowaniu PR
Pierwsza pułapka: raport jako lista wycinków. Pięknie wygląda, nic nie wnosi. Druga: mieszanie metryk o różnej naturze w jednym wskaźniku, na przykład sumowanie zasięgu i liczby wzmianek. Trzecia: brak kontekstu, czyli liczby bez porównania do poprzednich okresów i do konkurencji.
Czwarta, najpoważniejsza: brak powiązania z celami biznesowymi. Jeśli raport PR nie odpowiada na pytanie, jak komunikacja wspiera sprzedaż, to jest dokumentem dla działu marketingu, nie dla zarządu. Warto zadbać o to, żeby każdy raport zaczynał się od jednego zdania: co się zmieniło i co z tego wynika.
Wnioski
Wskaźniki PR mają sens tylko wtedy, gdy są dobrane do celu, a nie do tego, co łatwo zmierzyć. Zacznij od pytania, co ma się zmienić w głowach odbiorców, potem wybierz trzy KPI, a resztę traktuj jako dane pomocnicze. Pamiętaj, że PR działa z opóźnieniem, więc oceniaj go w kwartałach, nie w tygodniach. I nie licz na to, że pojedyncza publikacja zmieni cokolwiek, liczy się konsekwencja w czasie.
Źródła
- Byron Sharp, How Brands Grow, 2010
- Friestad, Wright, The Persuasion Knowledge Model, 1994